LatoPodróżeRodzinaSkandynawia

Skandynawia - rok 2012. Norwegia. Szwecja. Fiordy, Droga Trolli, pierwsze spotkanie z białymi plażami i to co najpiękniejsze - lodowce... :)

903.2019
Powrót do spisu treści

III Rozdział
Pierwsze spotkanie z Norwegią, śniegiem i ”kranikami” ;)

31.07.2012, wtorek

Jeżeli chodzi o poniedziałek, to za wiele do napisania nie mam… ;) Rano wyruszamy już prosto do Norwegii. Po całym dniu jazdy zatrzymujemy się w lesie nad samym brzegiem jeziora Tinnsjo. Jesteśmy bardzo zmęczeni i idziemy od razu spać…

Nazajutrz wita nas przepiękna słoneczna pogoda :) Jemy śniadanie. Jest ciepło i cudnie… Tylko las, jezioro, słońce i my… :)

Po śniadaniu kąpiemy się w niezbyt ciepłej wodzie (mało powiedziane – jest lodowata) norweskiego jeziora a Kubuś znajduje sobie ciepły kącik :)

Jedziemy dalej i trafiamy na pierwsze góry – Edland. Postanawiamy sprawdzić naszą formę i idziemy na widoczny z drogi szczyt – niewysoki, ale zawsze coś. Powiedzmy, że dajemy radę :)

Źródlana woda spływająca po zboczu jest przepyszna

I mamy pierwszy śnieg :)

Po powrocie z góry trochę zmęczeni jemy szybki obiad (jakieś gorące kubki) i jedziemy dalej na zachód…

Norwegia okazuje się być krajem wodospadów… Voringfossen spływa ze 182 metrowej skały w dół do głębokiego wąwozu Mabodalen.

A to inny wodospad – równie piękny.

I jeszcze jeden. Gdzie nie spojrzysz tam kraniki ;D

Prowadzą nas bardzo wąskie drogi poprzecinane tunelami.

I jak się tu wyminąć ;)

Powrót do spisu treści

Komentarze

Dodaj coś od siebie i skomentuj ten wpis!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *