Fotoeskapady

Dlaczego postanowiłam pisać bloga?

Często biorę aparat i uciekam od codziennej rzeczywistości w świat pełen obrazów.

Świat, w którym ciszę przerywają tylko dźwięki natury – szum wiatru, krzyk ptaków,

szczekanie kozła.

Nie ma tam człowieczego rozgardiaszu, ani pogoni za wszystkim i za niczym. Idę krok za

krokiem, kilometr za kilometrem, aparat ciąży mi w dłoni. Jestem w tej ciszy pełnej dźwięków-

jakby zawieszona…

Czasami jestem sama, czasem z moją rodziną – to ta odrobina człowieczego rozgardiaszu, którą

przyjmuję z radością :)

Chociaż zdjęcia wtedy są inne. Moja rodzinka jest z typu poganiających –

Mamo znowu…. No chodź już… Ileż można stać nad jedną ważką???

Mamo – ten ptak już poleciał…

Przecież tamta góra wyglądała tak samo, jak ta…!!!

Mamusiu – to jest tylko zwykły ślimak…

Wzdychają chórem :D

Dlatego na bliskie moje fotoeskapady raczej wybieram się sama – to tylko mój czas :)

Natomiast, gdy jadę dalej zabieram moją rodzinkę.

Wtedy poszerzam obserwację natury o świat homo sapiens, który jakże często przypomina świat

zwierzaków. Moi chłopcy – wliczam tutaj Pana Męża ;) i dwóch synów, są bardzo blisko gatunku

skaczącego po drzewach.

A córeczka… Cóż … Cały czas nie może się zdecydować – czy zeszła z drzewa, jak nasze chłopaki…

Czy może, jak reszta kobiecego świata, wynurzyła się z piany morskiej.

W konsekwencji galimatiasu dorastania – raz jest już prawie jak Venus, a za chwilę wskakuje na

drzewo – byleby tylko kosmetyki na podorędziu były ;)

Czyż to nie są obserwacje natury??? Uwierzcie są – jak najbardziej… :D
Zapraszam do mojego świata, który tak naprawdę jest bardzo poza moim światem dnia codziennego…

Komentarze

fotoeskapady

16 stycznia 2019 o 20:04

To są ważne dla mnie słowa… Słuszność decyzji o rozpoczęciu opisywania i upubliczniania mojego “bycia poza codziennością” nadal nie jest dla mnie taka oczywista… Dlatego każde słowo wsparcia bardzo sobie cenię. Dziękuję 😊.

Andrzej

16 stycznia 2019 o 15:06

Sabinko
To była słuszna decyzja, założenie tego bloga -:)

Dodaj coś od siebie i skomentuj ten wpis!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *